Industrialne wnętrza – surowa estetyka z duszą, która potrzebuje konkretnych rozwiązań

Aus lebenskunst.berlin
Zur Navigation springen Zur Suche springen

Prawdziwym wyzwaniem okazało się znalezienie wersalki, która nie będzie wyglądać jak relikt z lat 90. W stylu industrialnym wszystkie meble muszą mieć charakter, ale też być praktyczne. Zdecydowałam się na model z widocznym stelazem listwowym i grubym materacem piankowym o wysokości 16 cm. To połączenie surowości i komfortu. Gdy goście śpią, nie narzekają na wgniecenia czy zapadanie się – pianka trzyma kształt idealnie.

Drugim wyzwaniem stała się kanapa z funkcją spania. Miałam nadzieję pomieścić gości na noc, ale pod skosem nie zmieści się rozkładana sofa o standardowej długości 200 cm. Znalazłam wersalkę o wymiarach 180 na 190 cm, która po rozłożeniu dawała całkiem przyzwoite miejsce do spania dla dwóch osób. Jej tapicerka welurowa w kolorze granatu świetnie kontrastowała z białymi ścianami, a faktura materiału dodawała przytulności. Problem pojawił się, gdy okazało się, że mechanizm DL wymaga do rozłożenia dodatkowych 30 cm wolnej przestrzeni przed sobą. Musiałam przesunąć stolik nocny o 15 cm w bok, żeby w ogóle dało się wyciągnąć materac. Na szczęście udało się tak zaplanować układ, że wersalka stoi tyłem do skosu, a rozkłada się w stronę pokoju.

Ostatnia rada, którą dała mi babcia: nie bój się niedoskonałości. Skazane deski, nierówne krawędzie, lekko spękane szkło - to wszystko dodaje charakteru. Gdy kupiłam stół z wadą fabryczną, stolarz chciał go wyrzucić, ale ja zobaczyłam w tym potencjał. Po lekkim przeszlifowaniu i natłuszczeniu olejem stał się sercem jadalni. Na nim stoi dzbanek z polnych kwiatów, a obok leży chleb na lnianej serwetce. Nie ma idealnie równych kątów, nie ma gładkich powierzchni. Jest za to zapach surowego drewna, dotyk lnu i to uczucie, że wracasz do domu, nawet gdy mieszkasz w środku miasta.

Wybór tapicerki był dla mnie oczywisty. Postawiłam na tapicerkę welurową w odcieniu butelkowej zieleni, bo jest miła w dotyku i łatwa w czyszczeniu. W kuchni łatwo o plamy z kawy czy tłuszczu, a welur po prostu przecieram wilgotną szmatką i znów wygląda jak nowy. Do tego dołożyłam krzesła z obiciem odpornym na wilgoć, bo siostra często gotuje na parze. Meble do kuchni muszą być praktyczne, ale nie chciałam rezygnować z estetyki. Wybrałam blat z konglomeratu kwarcowego w odcieniu wanilii, który nie chłonie soków i nie rysuje się od noży.

Największym wyzwaniem w małych mieszkaniach jest przechowywanie. Gdzie schować pościel, koce zimowe, a gdzie letnie ubrania? Rozwiązaniem, które stosuję u klientów od lat, jest łóżko z pojemnikiem na pościel. To mebel, który łączy w sobie funkcję spania i praktycznego schowka. W sypialni urządzonej w rustykalnym klimacie najlepiej sprawdzi się model z litego drewna sosnowego lub dębowego, pociągnięty matowym lakierem lub olejem. Pamiętajcie, żeby wybrać wersję z solidnym stelażem listwowym, który zapewni odpowiednią wentylację materaca. Do tego materac piankowy o gęstości co najmniej 35 kg/m3, który dopasuje się do krzywizn ciała, a przy tym nie będzie zbierał wilgoci. I nagle okazuje się, że mamy dodatkowe 300 litrów przestrzeni na pościel, a w pokoju wciąż panuje ten sam sielski nastrój.

Nie każdy ma miejsce na dużą kanapę. Wtedy z pomocą przychodzi wersalka, która w dzień pełni funkcję sofy, a w nocy zamienia się w wygodne łóżko. W rustykalnych aranżacjach świetnie sprawdza się wersalka w stylu retro, z drewnianymi poręczami i tapicerowanym siedziskiem. Można ją ustawić pod oknem, a nad nią zawiesić półkę z książkami lub suszone zioła. Pamiętajcie jednak, że wersalka to nie to samo co sofa z funkcją spania. Jej mechanizm bywa prostszy, a materac cieńszy. Dlatego jeśli macie gości na dłużej niż jedną noc, zainwestujcie w dodatkowy materac piankowy, który rozłożycie na wierzchu. Rustykalny styl nie oznacza rezygnacji z wygody. Wręcz przeciwnie - chodzi o to, żeby każdy element był praktyczny, ale też cieszył oko swoją naturalną formą.

W moim małym mieszkaniu na warszawskiej Pradze każdy centymetr był na wagę złota. Postawiłam na otwartą przestrzeń, ale brakowało mi miejsca do przechowywania pościeli i koców. Rozwiązanie znalazłam w łóżku z pojemnikiem na pościel, które idealnie wkomponowało się w surowy charakter wnętrza. Stalowa rama i proste kształty nie kłóciły się z betonowymi ścianami, a dodatkowa przestrzeń pod materacem okazała się zbawienna dla moich lnianych kompletów.

Na koniec mała uwaga praktyczna. Wnętrza w stylu rustykalnym nie lubią bałaganu. Ale nie chodzi o sterylność, tylko o przemyślane zagospodarowanie przestrzeni. Każdy przedmiot powinien mieć swoje miejsce. Drewniana skrzynia na pościel, wieszak na kurtki z sękatych gałęzi, kosz na drewno przy kominku - to wszystko pełni funkcję dekoracyjną i użytkową. Jeśli macie mało miejsca, postawcie na pionowe przechowywanie. Półki na książki sięgające sufitu, wieszaki na drzwi, haczyki na kuchni. Rustykalny styl to nie tylko wygląd, to sposób myślenia o domu jako o azylu, gdzie każdy detal ma swoją historię i cel.