Tapczan jednoosobowy – mebel, który ratuje w małym mieszkaniu

Aus lebenskunst.berlin
Zur Navigation springen Zur Suche springen

Kiedy myślę o praktycznych aspektach, od razu przypomina mi się problem przechowywania pościeli w małym salonie. Jeśli decydujesz się na łóżko z pojemnikiem na pościel, dywan musi być na tyle lekki, by dało się go łatwo odchylić przy podnoszeniu materaca. Znam to z autopsji – ciężki, wełniany dywan potrafi być udręką przy codziennym ścieleniu. Dlatego polecam dywany do salonu z krótkim runem lub płaskie tkane, które nie przeszkadzają w użytkowaniu mebli. Z drugiej strony, jeśli masz kanapę z funkcją spania, dywan pod nią powinien być wytrzymały i łatwy w czyszczeniu. Rozkładana kanapa to częsty wybór w małych mieszkaniach, a plamy po kawie czy okruszki z kanapki to chleb powszedni. Wtedy sprawdzą się modele z syntetycznych włókien, które można szybko odświeżyć.

Mam za sobą kilka przeprowadzek i każda z nich uświadamiała mi jedno – w małym mieszkaniu każdy centymetr ma znaczenie. Kiedyś uparłam się na klasyczne łóżko z pojemnikiem na pościel i zajęło tyle miejsca, że ledwo mieściłam biurko. Teraz wiem, że tapczan jednoosobowy to sprytniejsze wyjście, zwłaszcza gdy śpi się samemu, a w ciągu dnia potrzebuje się przestrzeni do pracy czy jogi. Ten mebel nie udaje niczego więcej niż jest – wąski, funkcjonalny i zaskakująco wygodny, jeśli dobrze go wybierzesz. Pamiętam, jak znajoma narzekała, że jej kanapa z funkcją spania po roku ma wygnieciony środek – to przez słaby stelaż. Dlatego od razu zwracam uwagę na konstrukcję, bo od tego zależy, czy tapczan posłuży lata.

Wymiary to pułapka, na którą sama się złapałam. Standardowa szerokość tapczanu jednoosobowego to 80-90 centymetrów, ale długość waha się od 190 do 200. Jeśli masz wzrost powyżej 180 centymetrów, szukaj wersji 200-centymetrowej, bo stopy będą wystawać. Kiedyś kupiłam 190 i mój partner ledwo się mieścił. Z kolei wysokość siedziska – niższe, około 40 centymetrów, sprawdza się w pokoju dziecka, a wyższe, 45-50, ułatwia wstawanie osobom starszym. Przy tapczanie jednoosobowym często zapomina się o odległości od ściany – jeśli masz gruby zagłówek, mebel może zająć więcej miejsca niż myślisz. Zmierz dokładnie wnękę, zanim zamówisz.

Nie każdy zdaje sobie sprawę, jak ważny jest stelaż listwowy pod materacem, gdy mówimy o spaniu w salonie. Wiele wersalek ma właśnie taki stelaż, który zapewnia odpowiednią cyrkulację powietrza. Dywan pod takim miejscem do spania nie powinien być zbyt gruby, bo może blokować przepływ powietrza i prowadzić do zawilgocenia. Ja osobiście preferuję modele o niskim runie, maksymalnie 1-2 centymetry. Dywany do salonu z dłuższym włosiem wyglądają luksusowo, ale w praktyce, gdy codziennie rozkładasz spanie, szybko się mechacą. Pamiętaj też, że przy wersalce z mechanizmem DL, który wysuwa się do przodu, dywan musi być odpowiednio duży, by go pomieścić. Zdarzyło mi się kupić za mały dywan i potem kanapa wystawała poza jego krawędź – wyglądało to fatalnie.

Gdy przyszło do wyboru mebli wypoczynkowych, postawiłam na kanapę z funkcją spania z tapicerka welurowa w odcieniu butelkowej zieleni. Welur jest przyjemny w dotyku i odporny na zabrudzenia, co w małym mieszkaniu ma znaczenie, bo jadam często przed telewizorem. Mechanizm DL pozwala rozłożyć ją jednym ruchem, bez przesuwania całej kanapy od ściany. To ważne, bo pokój ma zaledwie 12 metrów i każdy centymetr jest zaplanowany. Wieczorem, gdy chcę oglądać film, włączam scenę „kino" przez aplikację: światło przygasa, rolety opadają, a głośnik zaczyna grać delikatnie. Nie muszę wstawać, żeby wszystko ustawić. Dzięki temu wieczory są relaksujące, a nie pełne biegania od włącznika do włącznika.

W małych mieszkaniach liczy się też przechowywanie. Wersalka z pojemnikiem na pościel to klasyk, ale tapczan jednoosobowy może mieć wysuwane szuflady w podstawie. U siebie mam model z jedną dużą szufladą na kołdra i poduszki – zajmuje tyle samo miejsca co sama rama, a zyskuję schowek bez podnoszenia całego materaca. To wygodniejsze niż w łóżku z pojemnikiem na pościel, gdzie trzeba unosić ciężką podstawę. Z kolei mechanizm DL, czyli system rozkładania typu „delfin", pozwala wysunąć dolną część i złożyć siedzisko – wtedy powiększa się powierzchnia spania. Sprawdza się, gdy niespodziewanie zostaje gość na noc i potrzebujesz szybko zrobić miejsce.

Ostatnia rada – sprawdź nogi. Metalowe z regulacją wysokości pozwalają wypoziomować tapczan na nierównej podłodze, a przy okazji ułatwiają sprzątanie pod spodem. U mnie robot odkurzający wjeżdża bez problemu pod tapczan, bo ma 12 centymetrów prześwitu. Jeśli nogi są zbyt niskie, kurz będzie się zbierał w niedostępnym miejscu. I jeszcze jedno – nie kupuj tapczanu bez przetestowania go w sklepie. Pięć minut leżenia w salonie pokaże, czy materac jest za twardy albo czy stelaż nie skrzypi przy przewracaniu się na bok. To proste, ale oszczędza mnóstwo rozczarowań.